SpeedUp - finansowanie startupów

Taktyka vs. strategia

  • Na początek przyjrzyjmy się dwóm skrajnym podejściom: Strategia to świętość. Mamy plan do którego dążymy. Sukces osiągają Ci, którzy potrafią wytrwale dążyć do założonego celu, nie oglądając się na chwilowe przeszkody i zawirowania.

vs.

  • Sukces w biznesie to umiejętność wykorzystywania szans, które się nadarzają. Nie mam wpływu na otoczenia zewnętrzne: prawo, trendy konsumenckie, konkurentów. Muszę być elastyczny i dostosowywać moje działania do zmieniającego się rynku.

Zgoda, odbywa podejścia są przedstawione w sposób mocno przerysowany, “komiksowy”. Każdy jednak przyzna, że takie dwa skrajne podejścia istnieją.
Mam wrażenie, że “zaplecze intelektualne wielkiego biznesu” (np. profesorowie uniwersytetów ekonomicznych, większość teoretyków zarządzania), ma tendencję do stawania tzw. podejścia strategicznego na piedestał. Czyli tworzymy wielki plan, któremu podporządkowujemy wszelkie działania i zasoby w firmie (taktyki). Jeden z absolutnych guru zarządzania Michael Porter twierdzi, że strategia jest zbiorem działań, przyporządkowaniem zasobów, które służą osiągnięciu głównej obietnicy, korzyści jaka definiuje dana firmę. Zawsze tutaj przywołuje się przykłady takich firm jak IKEA czy ZARA. Nie będę was zanudzał, łatwo je odnaleźć w necie. To, co jest pociągające w podejściu Portera to zdanie sobie sprawy, że strategia nie jest martwym dokumentem korporacyjnym, który wyciągam na posiedzeniach Rady Nadzorczej aby pokazać, że jako Zarząd świetnie pracuję. Strategia powinna być zbiorem czynności, który służy temu, by dostarczyć korzyść.

Polecam proste sprawdzenie: jaka jest główna wartość, którą dostarcza Twoja firma (odpowiedzcie sobie na to pytanie pamiętając, że nie kupujemy wiertarki, tylko dziurę w ścianie). Ok załóżmy, że oferujesz dostęp do największej liczby filmów w wypożyczalni on-line. Twoimi głównymi korzyściami jest: szerokość oferty oraz bezproblemowy dostęp do zasobów. Twoja strategia powinna koncentrować się na pozyskiwaniu jak największej liczby tytułów, sprawnemu pozyskiwaniu nowości, oferowaniu “long tailowych” tytułów z krajów mocno egzotycznych (jakaś nowa fala Tybetańska, czy kino moralnego wzburzenia z Fidżi ;-)). Innymi słowy alokuje swoje zasoby (ludzie, pieniądze) na to aby mieć najszersza bazę filmów, drugim zestawem czynności, które doskonalę to usability i zaplecze serwerowe, aby dostęp do zasobów (tak ciężko zdobytych) odbywał się bezproblemowo. Oczywiście nie można być najlepszym we wszystkim, więc z pewnością takie podejście oznacza, że nie będę najtańszy. Proste? Pozorne tak, ale spróbujcie przeprowadzić dla swojego przedsiebiorstwa, polecam :-).

Dobrze, z drugiej strony znam wielu przedsiębiorców, którzy nigdy nie kłopotali się jakimiś strategiami, podejściami, macierzami etc. Goście po prostu zakasują rękawy i “odgruzowują” powierzony im odcinek. Mają ogromny sukces. Sukces do którego ma prowadzić owo hołubione “podejście strategiczne”. Paradoks?

Myślę, że nie. Pewnie jest jakieś chińskie powiedzenie o tym, ze wiele dróg prowadzi do tego samego celu. Ja przynajmniej bardzo w to wierzę. Przypominam, że jesteśmy w świecie technologicznych start-upów. W świecie firm, które rodza się i umierają każdego dnia.

Zaryzykuję pewna tezę: podejście strategiczne („z góry na dół“) jest dobre, ba jest konieczne, dla organizacji dużych. To jest ich obrona przed inercją, brakiem możliwości opanowania „pomysłowości“ setek czasami tysięcy pracowników. To podejście ma swoje minusy – taka organizacja aby zaregowac na zmiane rynkową musi najpierw zmienić swoją „Strategię“ a następnie dopiero delegowac zadania („taktyki“) na całą swoją machinę. Właśnie prze te opoźnienia w reakcjach czy strukturalną niechęć, trudnośc zmiany duzi są pokonnywani przez małych. Bez tego rynek zawsze promowałaby tylko skalę i korzyści z tejże skali płynące.

Jeżeli jesteś start-upem ciesz się swoją elastycznością. OK, jesteś trochę łódeczką na oceanie i nie ty nim bujasz, ale możesz za to manewrować dużo skuteczniej niż giganci.

Tak, jestem zwolennikiem zdania (w przypadku firm na wczesnych fazach rozwoju), że sukces jest sumą dobrych w danym momencie taktyk. W praktyce powinno to wyglądać tak, że wiesz kim chcesz być, do czego dążysz masz szczegółowy plan, z którego jesteś gotowy zrezygnować jeżli otoczenie Cie do tego zmusi.

Pewnie zadacie pytanie kiedy wiadomo, że pojawił się wystraczający impuls do zmiany? Jak ją przeprowadzać aby rodząca sie organizacja nie została zniszczona przez chaos. Cóż, tutaj dochodzimy to znanej juz z poprzednich wpisów konstatacji – kluczem są liderzy!

Czytaj więcej na SpeedBlog.pl

Zarekomenduj artykuł:
  • Śledzik
  • Blip
  • Flaker
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop

Kontakt

SpeedUp Investments Group

ul. Sadowa 32
61-657 Poznań, Poland
tel. +48 61 827 09 99
fax +48 61 827 09 98

formularz
Copyright © SpeedUp Venture Capital Group. Realizacja netizens & Crafton |